Indyjskie Smaki w Krakowskim Starym Mieście

Indyjskie Smaki w Krakowskim Starym Mieście
Share

W Krakowie nie brakuje miejsc, gdzie można skosztować smaków z różnych zakątków świata. Jednym z nich jest indyjska restauracja Ganesh, znajdująca się w samym sercu Starego Miasta na ulicy Św. Tomasza nieopodal słynnej Bramy Floriańskiej.

Nazwa restauracji nawiązuje do hinduskiego boga Ganesha. Według wierzeń przynosi on szczęście i pokonuje wszelkie trudności w sferze duchowo-materialnej, a jednocześnie jest uosobieniem dobrobytu i obfitości. Jego wybór na wizytówkę restauracji nie może tym samym dziwić. Szczęście ma bowiem dostarczać również jedzenie. Mottem restauracji jest powiedzenie „przez żołądek do serca”, które jest równie popularne w Indiach jak i Polsce. A czy mnie ujęła kuchnia Ganesha? Dowiecie się w dalszej części.

Najpierw kilka słów o samej restauracji, która pojawiła się na kulinarnej scenie Krakowa w 2013 roku (ma również swoje oddziały w Warszawie i Łodzi). Lokal mieści się w XIV-wiecznej kamienicy Molendowskiej. W 2007 i 2012 roku przeszła ona gruntowną renowację, a część powierzchni dostosowano pod użytek restauracyjny. Ulokowana jest ona w podziemiach, których ceglane ściany pamiętają XVII-wiek, zaś wapienny portal, będący niegdyś wejściem z ulicy Floriańskiej, pochodzi z jeszcze wcześniejszego stulecia. W całkiem nieodległej historii piwniczki wykorzystywane były natomiast jako wędzarnie i pomieszczenia do składowania węgla.

Czy wiesz ZE

Na niektórych cegłach wciąż można dostrzec odciski palców pozostawione przez budujących.

Przekraczając próg restauracji przenosimy się do innego świata. Wiele miejsc w Krakowie jak restauracje, bary czy cluby w obrębie Starego Miasta mają dla siebie charakterystyczny wygląd, a ceglane ściany sprawiają, że powracamy do dawnych lat. We wnętrzach restauracji udało się zintegrować staromiejski krakowski styl z indyjskimi dekoracjami. Otoczenie pozwala się uspokoić. Delikatnie podświetlone ramy obrazów zdobiące ściany lokalu nadają charakteru temu miejscu. Sprawiają, że piwniczne pomieszczenia nie są klaustrofobiczne, dają poczucie większej przestrzeni i rozświetlają zmrok. Jest to zupełnie inna estetyka niż w dziesiątkach innych miejsc serwujących indyjskie potrawy, gdzie po wejściu natychmiast jesteśmy bombardowani mnogością jaskrawych kolorów.

Moje zamówienie

Jako że dorastałam w Indiach, wizyty w restauracjach oferujących rodzime dania przytrafiają mi się jedynie okazjonalnie. Jeśli mam na coś ochotę z przepisów mojej mamy, po prostu przygotowuję to sama, bo gotowanie sprawia mi wiele przyjemności. Pochodzę z małego miasta Mangalore, które położone jest w sąsiedztwie Goa na południowym wybrzeżu. Nasze dania różnią od innych miejsc w Indiach. Jeśli tęsknię za smakiem roti, naan czy palak paneer, które są charakterystyczne dla północnej części Indii, wówczas mam w Krakowie kilka opcji, gdzie wraz z moimi tutejszymi znajomymi mogę udać się na kulinarną przygodę i powrót tych smaków.

Trudno jest wskazać jedno danie, będące wizytówką kuchni indyjskiej, ponieważ dostrzeżemy różnice pomiędzy Północą a Południem. Przykładowo dania z południowej części kraju skomponowane są głównie z ryżem, natomiast z północnej bazują na połączeniach z chlebkami roti/naan. W Ganeshu znajdziemy najlepsze kombinacje obu wpływów. W domu nie posiadam oczywiście własnego pieca tandoor, jakim dysponuje restauracja, a za jego sprawą serwuje ona autentycznie wykonane różne rodzaje chlebków (jak na przykład naan, parantha czy tandoori roti). Ja uwielbiam ich smak, gdy są podawane właśnie prosto z pieca. Indyjskie chlebki jedzone są z dodatkami. Wyjątkiem jest parantha. Niektóre jej wersje wypełnione są warzywami lub mięsem i podawane z jogurtem.

Podczas mojej wizyty zamówiłam chana masala (sos z ciecierzycą), palak paneer (biały ser paneer w sosie szpinaku) i prawn masala (sos z krewetkami). Wszystkie propozycje były naprawdę smaczne, chociaż nie były dla mnie ostre.

jak jesc PO iNDYSKU?

Chciałabym zwrócić uwagę na pewną rzecz, która przypadła mi do gustu. Mianowicie na każdym stoliku znajduje się krótka instrukcja jedzenia rękami, która przynależy do indyjskiej kultury i jest pewnego rodzaju sztuką. Sos nabierany jest z wykorzystaniem jednego z chlebków. Czasami ludzie nie do końca wiedzą, jak zabrać się za ich konsumpcję. Próbują je jeść nożem i widelcem. Nie, nie, nie… to nie o to chodzi! Można po prostu urwać kawałek chlebka i pomóc sobie łyżeczką z nabraniem sosu.

Kolejną zamówioną pozycją z menu było biriyani z kurczakiem. Jest to popularne klasyczne danie indyjskie przygotowywane w wersjach wegetariańskiej i niewegeteriańskiej. W domu najczęściej przygotowywaliśmy z kurczakiem lub baraniną. Biriyani spożywane jest z dodatkiem raity, która jest sosem jogurtowym. Nadaje ona jeszcze lepszy smak daniu.

Ostatnim punktem był deser. Zaserwowane zostały gulab jamun i rasgulla. Obie propozycje są wyrobami mlecznymi w syropie cukrowym. Od długiego czasu nie miałam okazji do skosztowania tych słodkości i autentycznie cieszę się z przypomnienia sobie tych smaków.

Czy wiesz ZE

Kucharze pochodzą z różnych części Indii, a wyroby mleczne jak ser paneer przygotowywane są w resturacyjnej kuchni. Świeżo i smacznie!

Tuż przy wejściu znajduje się bar, który jest znakomitym miejscem do spotkań ze znajomymi. W bogatej ofercie alkoholi znajdziemy między innymi indyjską whiskey czy bourbon. Goście mogą również zamówić piwo Kingfisher, cieszące sie olbrzymią popularnościa w Indiach. Ja podczas mojej wizyty nie odmówiłam sobie lampki białego wina, kóre komponowało się z posiłkami, a do tego niezastąpione schłodzone mango lassi.

Dla moich czytelników mam miłą niespodziankę. Przy zamówieniu na hasło “INDIANGIRLINPOLAND” otrzymacie 15% zniżkę.

Jest to dobra zachęta do odwiedzenia jednej z restauracji należącej do sieci Ganesh i poznania nowych smaków. Ja swoją wizytę w niej oceniam jako wspaniałe doświadczenie. Jedzenie przygotowanych potraw było dla mnie przyjemnościa. Chciałabym jednak zaznaczyć, by pamiętać, że nie jesteśmy w Indiach. Potrawy adaptowane są do europejskich oczekiwań, więc naturalną koleją rzeczy jest występowanie nieco innych smaków czy mniejszego poziomu ostrości. Nie zmienia to jednak ogólnie wysokiej oceny i mojej rekomendacji dla tego miejsca.

Zastrzeżenie: Wszystkie przedstawione opinie są odzwierciedleniem moich rzeczywistych doświadczeń podczas wizyty w restauracji i nie były w żaden sposób uzgadniane z przedstawicielami lokalu, mimo iż zostałam do niej zaproszona na ich koszt.

Dziekuje,
xoxo
Doreen



4 thoughts on “Indyjskie Smaki w Krakowskim Starym Mieście”

  • Mialem okazje odwiedzic to miejsce. Rzeczywiscie jego estetyka jest zupelnie inna od wielu innych restauracji, co bardzo przypadlo mi do gustu. Dania sa naprawde smaczne. Szczegolnie moge polecic prawn masala i palak paneer. Na pewno jeszcze nie raz wroce do Ganesha!

  • Jeszcze nie miałam okazji odwiedzić tej restauracji, ale na pewno udam się do niej w najbliższym czasie. Dania prezentują się wyśmienicie na zdjęciach. Mam nadzieję, że będą równie dobrze smakować.

  • Probowalam wielu indyjskich potraw, ale jeszcze nigdy nie probowalam zadnego deseru. Gulab jamun i rasgulla wygladaja bardzo ciekawie. Uwielbiam slodkosci, wiec jak nadarzy sie okazja, to chetnie sproobuje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *